Witamy na blogu Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt w Opocznie. Przeczytacie tutaj nieco o naszej działalności i o zwierzakach znajdujących się pod naszą opieką. Zapraszamy do czytania i komentowania!

KOPIOWANIE I PUBLIKOWANIE MATERIAŁÓW ZAMIESZCZANYCH NA BLOGU BEZ ZGODY WŁAŚCICIELA JEST NARUSZENIEM PRAW AUTORSKICH I PODLEGA KARZE

KRS 0000399847
REGON 590769516

niedziela, 14 września 2014

Kolejny zaginiony pies- pomóżmy wrócić mu do domu

Tydzień temu w niedziele (7.09) w godzinach popołudniowych, w miejscowości Kraszków zaginął Maks. Miał na sobie czerwoną, skórzaną obrożę. Pies jest mały, przyjacielski, ma brązowo-czarną kudłatą sierść. Jest też zaczipowany.
Wszystkich, którzy widzieli lub wiedzą gdzie przebywa Maks prosimy o kontakt z właścicielami  tel: 724 005 363.



sobota, 6 września 2014

UWAGA!Zaginął Maks!

Właściciele poszukują Maksa, który zaginął 31 sierpnia w okolicy Gawron. Pies ma 14 miesięcy, w chwili zaginięcia miał na szyi srebrną kolczatkę.
Wszystkich, którzy widzieli lub wiedzą gdzie przebywa Maks prosimy o kontakt z właścicielami tel: 512 451 760.



środa, 3 września 2014

Pozdrowienia od Jambo i Kajtka

Od ich adopcji minęło już sporo czasu, ale zawsze będą nas cieszyć wiadomości od naszych byłych podopiecznych. Dla wolontariusza nie ma większej satysfakcji niż widok psa, który kiedyś nie miał dachu nad głową we wspaniałym, kochającym domu. 
Jambo i Kajtek już to mają, a kto podaruje dom ich dawnym kolegom z ulicy?





poniedziałek, 1 września 2014

Kto uratuje bezdomnego psa?

Łatek- tak nazywają go dokarmiające go Panie, przesiaduje na jednym z opoczyńskich osiedli. Towarzyszy ludziom przy spacerach z psami i w zamian może liczyć na miskę z wodą i coś do przegryzienia. Łatek nie ma zaufania do wszystkich, podchodzi tylko do osób, które już dobrze zna. Możliwe, że ma problem ze wzrokiem i stąd brak zaufania. Nie jest też zbyt młody dlatego w schronisku będzie miał małe szansę znalezienia domu.
Piesek niestety zaczyna niektórym przeszkadzać, jest kopany i przeganiany.
Kto uratuje Łatka przed schroniskiem i ludźmi, którzy robią mu krzywdę?










wtorek, 26 sierpnia 2014

Ciapkowy świat

To już ponad 2 miesiące od adopcji Ciapy. Początki życia w nowym domu nie były łatwe dla tego łagodne olbrzyma. Pies początkowo bał się swojego Pana, ale wszystko się ułożyło i Ciapa jest teraz najszczęśliwszym psem na świecie. Ciapek chętnie podróżuje samochodem, chodzi bez smyczy. Poza tym biega, szczeka i bawi się. Jutro będzie kastrowany.
Poniżej zdjęcia, które mówią same za siebie.






niedziela, 17 sierpnia 2014

Pan Szyjka

Wczoraj udało nam się odwiedzić starszego psa skazanego przez właściciela na śmierć o którym pisaliśmy w poście . Pies dostał nowe imię, nazywa się Szyjka. Pan Szyjka poszedł z nami na spacer, widać, że jest mu teraz dobrze. Jest radosny, otwarty na ludzi, ale obszczekuje osoby, które mu się nie spodobają- głownie pijanych panów. Jeszcze tydzień temu Pan Szyjka nie czuł się tak dobrze, na szczęście jest już zdrowy, bezpieczny i wdzięczny, że żyje.





sobota, 9 sierpnia 2014

Dalsze losy Mańka

Nie wszystkie adopcje kończą się szczęśliwie. Tym razem padło na malutkiego Mańka i jego rodzinę. Maniuś tydzień temu opuścił ulicę by zamieszkać  domu z ogrodem. Nowe życie nie spodobało mu się jednak tak bardzo jak życie na wolności, które wiódł już dłuższy czas, dlatego już na drugi dzień Maniek uciekł. Został złapany jednak, ale ucieczki się powtarzały. Pies wyraźnie chciał wrócić do Opoczna niestety nie znał drogi i za każdym razem wracał. Losem Mańka przejęli się dobrzy ludzie, którzy opiekowali się nim, jego kolegom Murzynkiem i bezdomnymi kotami. Postanowili, ze wezmą go do siebie i nauczą żyć w rodzinie, jednocześnie dając Maniusiowi jego upragnioną wolność. Mańka, a właściwie teraz Miśka, będzie można spotkać na ulicy, jednak z tą różnicą, że będzie miał na sobie obróżkę z adresatką.
Nie każdemu psu trafia się taka szansa dlatego dziękujemy nowym opiekunom Miśka. nawet nie potrafimy sobie wyobrazić jak bardzo ten pies cierpiałby w schronisku.


piątek, 1 sierpnia 2014

Maniek w nowym domu!

Malutki, przeuroczy mieszkaniec opoczyńskich ulic dzisiaj pojechał do domu! Maniek zamieszka w okolicy Piotrkowa w domu z podwórkiem. Przed spotkaniem ze swoją nową rodziną został przez nas wykąpany i wyczesany, podczas zabiegu był bardzo grzeczny. Został również zaszczepiony.
Gratulujemy właścicielom i czekamy na zdjęcia.







Za Maniusiem na pewno będzie tęsknił jego przyjaciel Murzynek, mamy nadzieję, że i do niego los się uśmiechnie.


wtorek, 29 lipca 2014

Dramat starszego psa

Dzisiaj jedna z członkiń naszego towarzystwa jadąc rowerem zauważyła dwóch panów z psem na sznurku, pies miał zakrwawioną szyję. Okazało się, że pies miał zostać zabity...Wolontariuszka zaczęła wydzwaniać na Policję i do Urzędu Miasta. Z Urzędu dostała odpowiedź, żeby psa puścić wolno i że złapie się go za kilka dni, natomiast Policja miała pojechać do "właściciela" psa, jednak trafiła nie do tej osoby. Urząd wysłał do interwencji Straż Miejską. Straż obejrzała psa i miał on trafić do naszej lecznicy. Jednak w tym czasie, wolontariuszka z pomocą drugiego wolontariusza postanowiła sprawdzić czy pies zaprowadzi ich do właściciela. Pies trafił do swojego domu, sam otworzył sobie furtkę i na widok swojego właściciela merdał ogonem...Właściciel przyznał się, że pies jest jego. Właściciel pokrętnie tłumaczył, że oddał go wymienionym na początku panom, ponieważ chcieli od niego pieniądze na alkohol. Potem powiedział, że nie go już nie chce.
Ostatecznie pies nie trafił do naszej lecznicy, ale jest już bezpieczny i będzie pod opieką Pana Grzegorza Bielawskiego z Pogotowia dla Zwierząt.
Jutro może będziemy wiedzieć więcej o jego stanie.



poniedziałek, 28 lipca 2014

Bezpańskie psy

W piątek w okolicy obwodnicy znaleziono czarnego szczeniaka. Piesek był strasznie zapchlony. Dzisiaj trafił do lecznicy, a stamtąd trafi do schroniska. Ponieważ w piątek nie udało się załatwić zabrania szczeniaka do schroniska, przez sobotę i niedzielę szczeniak, dzięki uprzejmości dobrych ludzi, przebywał na terenie jednej z opoczyńskich hurtowni.


Od paru dni na ulicach Opoczna można spotkać taki widok:





Sytuacja była zgłaszana przez mieszkańców do Urzędu Miasta, do południa psy przebywały w okolicy bazarku. Mamy nadzieję, że szybko uda się złapać suczkę z cieczką, będącą przyczyną zamieszania, a psy rozejdą się i nie będą sobie zagrażać. Prosimy uważać na spacerach ze swoimi czworonogami.