Witamy na blogu Towarzystwa Przyjaciół Zwierząt w Opocznie. Przeczytacie tutaj nieco o naszej działalności i o zwierzakach znajdujących się pod naszą opieką. Zapraszamy do czytania i komentowania!

KOPIOWANIE I PUBLIKOWANIE MATERIAŁÓW ZAMIESZCZANYCH NA BLOGU BEZ ZGODY WŁAŚCICIELA JEST NARUSZENIEM PRAW AUTORSKICH I PODLEGA KARZE

KRS 0000399847
REGON 590769516

poniedziałek, 1 września 2014

Kto uratuje bezdomnego psa?

Łatek- tak nazywają go dokarmiające go Panie, przesiaduje na jednym z opoczyńskich osiedli. Towarzyszy ludziom przy spacerach z psami i w zamian może liczyć na miskę z wodą i coś do przegryzienia. Łatek nie ma zaufania do wszystkich, podchodzi tylko do osób, które już dobrze zna. Możliwe, że ma problem ze wzrokiem i stąd brak zaufania. Nie jest też zbyt młody dlatego w schronisku będzie miał małe szansę znalezienia domu.
Piesek niestety zaczyna niektórym przeszkadzać, jest kopany i przeganiany.
Kto uratuje Łatka przed schroniskiem i ludźmi, którzy robią mu krzywdę?










wtorek, 26 sierpnia 2014

Ciapkowy świat

To już ponad 2 miesiące od adopcji Ciapy. Początki życia w nowym domu nie były łatwe dla tego łagodne olbrzyma. Pies początkowo bał się swojego Pana, ale wszystko się ułożyło i Ciapa jest teraz najszczęśliwszym psem na świecie. Ciapek chętnie podróżuje samochodem, chodzi bez smyczy. Poza tym biega, szczeka i bawi się. Jutro będzie kastrowany.
Poniżej zdjęcia, które mówią same za siebie.






niedziela, 17 sierpnia 2014

Pan Szyjka

Wczoraj udało nam się odwiedzić starszego psa skazanego przez właściciela na śmierć o którym pisaliśmy w poście . Pies dostał nowe imię, nazywa się Szyjka. Pan Szyjka poszedł z nami na spacer, widać, że jest mu teraz dobrze. Jest radosny, otwarty na ludzi, ale obszczekuje osoby, które mu się nie spodobają- głownie pijanych panów. Jeszcze tydzień temu Pan Szyjka nie czuł się tak dobrze, na szczęście jest już zdrowy, bezpieczny i wdzięczny, że żyje.





sobota, 9 sierpnia 2014

Dalsze losy Mańka

Nie wszystkie adopcje kończą się szczęśliwie. Tym razem padło na malutkiego Mańka i jego rodzinę. Maniuś tydzień temu opuścił ulicę by zamieszkać  domu z ogrodem. Nowe życie nie spodobało mu się jednak tak bardzo jak życie na wolności, które wiódł już dłuższy czas, dlatego już na drugi dzień Maniek uciekł. Został złapany jednak, ale ucieczki się powtarzały. Pies wyraźnie chciał wrócić do Opoczna niestety nie znał drogi i za każdym razem wracał. Losem Mańka przejęli się dobrzy ludzie, którzy opiekowali się nim, jego kolegom Murzynkiem i bezdomnymi kotami. Postanowili, ze wezmą go do siebie i nauczą żyć w rodzinie, jednocześnie dając Maniusiowi jego upragnioną wolność. Mańka, a właściwie teraz Miśka, będzie można spotkać na ulicy, jednak z tą różnicą, że będzie miał na sobie obróżkę z adresatką.
Nie każdemu psu trafia się taka szansa dlatego dziękujemy nowym opiekunom Miśka. nawet nie potrafimy sobie wyobrazić jak bardzo ten pies cierpiałby w schronisku.


piątek, 1 sierpnia 2014

Maniek w nowym domu!

Malutki, przeuroczy mieszkaniec opoczyńskich ulic dzisiaj pojechał do domu! Maniek zamieszka w okolicy Piotrkowa w domu z podwórkiem. Przed spotkaniem ze swoją nową rodziną został przez nas wykąpany i wyczesany, podczas zabiegu był bardzo grzeczny. Został również zaszczepiony.
Gratulujemy właścicielom i czekamy na zdjęcia.







Za Maniusiem na pewno będzie tęsknił jego przyjaciel Murzynek, mamy nadzieję, że i do niego los się uśmiechnie.


wtorek, 29 lipca 2014

Dramat starszego psa

Dzisiaj jedna z członkiń naszego towarzystwa jadąc rowerem zauważyła dwóch panów z psem na sznurku, pies miał zakrwawioną szyję. Okazało się, że pies miał zostać zabity...Wolontariuszka zaczęła wydzwaniać na Policję i do Urzędu Miasta. Z Urzędu dostała odpowiedź, żeby psa puścić wolno i że złapie się go za kilka dni, natomiast Policja miała pojechać do "właściciela" psa, jednak trafiła nie do tej osoby. Urząd wysłał do interwencji Straż Miejską. Straż obejrzała psa i miał on trafić do naszej lecznicy. Jednak w tym czasie, wolontariuszka z pomocą drugiego wolontariusza postanowiła sprawdzić czy pies zaprowadzi ich do właściciela. Pies trafił do swojego domu, sam otworzył sobie furtkę i na widok swojego właściciela merdał ogonem...Właściciel przyznał się, że pies jest jego. Właściciel pokrętnie tłumaczył, że oddał go wymienionym na początku panom, ponieważ chcieli od niego pieniądze na alkohol. Potem powiedział, że nie go już nie chce.
Ostatecznie pies nie trafił do naszej lecznicy, ale jest już bezpieczny i będzie pod opieką Pana Grzegorza Bielawskiego z Pogotowia dla Zwierząt.
Jutro może będziemy wiedzieć więcej o jego stanie.



poniedziałek, 28 lipca 2014

Bezpańskie psy

W piątek w okolicy obwodnicy znaleziono czarnego szczeniaka. Piesek był strasznie zapchlony. Dzisiaj trafił do lecznicy, a stamtąd trafi do schroniska. Ponieważ w piątek nie udało się załatwić zabrania szczeniaka do schroniska, przez sobotę i niedzielę szczeniak, dzięki uprzejmości dobrych ludzi, przebywał na terenie jednej z opoczyńskich hurtowni.


Od paru dni na ulicach Opoczna można spotkać taki widok:





Sytuacja była zgłaszana przez mieszkańców do Urzędu Miasta, do południa psy przebywały w okolicy bazarku. Mamy nadzieję, że szybko uda się złapać suczkę z cieczką, będącą przyczyną zamieszania, a psy rozejdą się i nie będą sobie zagrażać. Prosimy uważać na spacerach ze swoimi czworonogami.

sobota, 26 lipca 2014

Młodziutka sunia porzucona w lesie!

Ta śliczna, zaledwie 2-miesięczna sunia już na początku swojego życia doznała z rąk człowieka krzywdy jakim jest porzucenie. Na szczęście na drodze tej młodej suczki pojawiła się wspaniała Pani, która nie mogła pozostawić jej samej w lesie. Początkowo, tak jak w przypadku Sonii (o której pisaliśmy jakiś czas temu i która jest już szczęśliwa w nowym domu) szczenię miało trafić do schroniska, ale i tym razem schroniskowe realia sprawiły, że suczka poczeka na nową rodzinę w domu tymczasowym.
Suczka jest malutka, w przyszłości będzie sięgać najwyżej do połowy łydki. Jest bardzo spokojna i grzeczna. Nie szczeka i nie rozrabia jak niektóre szczeniaki. Na pewno gdy poczuje się pewniej i przekona się, że jest zupełnie bezpieczna to zacznie się bawić, ale póki co to najgrzeczniejszy szczeniak na świecie. Jest bardzo łagodna i uległa. Świetnie sprawdzi się w rodzinie z dziećmi lub z innymi zwierzętami.
Zainteresowanych adopcją prosimy o kontakt e-mail: tpz.opoczno@gmail.com lub tel: 691 751 544





czwartek, 24 lipca 2014

Psy na ulicy

Psów na ulicy ciągle przybywa. Dużo z nich jest dokarmianych przez mieszkańców Opoczna. Część z nich "osiadła" na niektórych osiedlach, gdzie jest regularnie dokarmiana. Na pewno na czas wakacji będzie im lepiej na ulicy. Nie jest to jednak miejsca dla najlepszych przyjaciół człowieka. Jeśli ktoś byłby w stanie dać dom tymczasowy któremuś z nich zapewniamy pomoc w jego ogłaszaniu i złapaniu.

Oto niektóre z psów:


Niewielki, sympatyczny pies. Najlepiej czuje się w towarzystwie z innym psem-jego najlepszym kumplem jest Murzynek. Bez niego nie jest już tak śmiały. Razem jednak tworzą zgrany duet, wtedy Maniuś jest wesoły, chce, żeby go głaskać, a czasem nawet podgryza.


Murzynek zdaje się świetnie dogadywać z psami. Jak większość psów żyjących na ulicy nienawidzi rowerów i samochodów. Jest bardzo otwarty, wierny i łasy na przysmaki.


Piesek ten jest przypomina trochę szortskowłosego jamnika. Jest łagodny i przyjacielski.



Kajtek to pies w typie karelskiego psa na niedźwiedzie, podobieństwo to najlepiej widać w zawiniętym ogonie. Przez długi czas Kajtek biegał z obrożą i do nikogo nie podchodził. Ostatnio jednej Pani udało się zdjąć obrożę i dodatkowo wyczesać Kajtka. Może niedługo otworzy się na więcej osób.


Misiek od dłuższego czasu mieszka na ulicach Opoczna. Nie raz oberwało mu się od jakiegoś opocznianina, któremu bardzo przeszkadzał. Misiek jest dużym psem, mimo tego jest bardzo łagodny. Poznaje osoby, które są dla niego dobre i bardzo cieszy się na ich widok. Czasem towarzyszy ludziom przy spacerach z ich psami. Dogaduje się z niektórymi psami. 


Kolejny szortkowłosy samiec, jednak trochę większy od swojego kolegi. Równie łagodny jak pozostałe psy, przyjacielski i chętny do zabawy. 

W razie chęci podarowania domu tymczasowego któremuś z wymienionych psów w sprawie ogłaszania prosimy o kontakt e-mail: tpz.opoczno@gmail.com lub tel. 721 016 787. 

(Zdjęcia psów mieszkających na ulicy będą umieszczane w zakładce Psy na ulicy .)


W odwiedzinach u Ciapy

Ciapa od ponad tygodnia mieszka w nowym domu. Zaliczył też pierwsze spotkanie z psim psychologiem, ponieważ miał problem z przekonaniem się do mężczyzn. Pani psycholog stwierdziła, że Ciapa jest psem bardzo doświadczonym i wymaga wiele pracy, zaleciła również leczenie farmakologiczne. 
Wczoraj Ciapę odwiedziła Pani Magda, która znalazła dla niego ten wspaniały dom. Zabrała ze sobą swoją suczkę -Gorgonkę i właśnie przy niej zachowanie Ciapy zmieniło się o 180 stopni! 
Ciapa bardzo radośnie przyjął sunię w swoim domu, był rozluźniony i zadowolony. Stał się nawet zazdrosny, gdy jego Pan, którego tak się bał, głaskał Gorgonkę i sam w końcu podszedł, żeby jego głaskać. 
Ogólnie Ciapa otworzył się jeszcze bardziej na kobiety, podchodzi do każdej i się przymila. Po wystraszonym olbrzymie z izolatki nie zostało śladu. W sobotę kolejne odwiedziny Gorgonki, która czyni cuda z naszym nieśmiałym olbrzymem :) sunia okazała się dla Ciapy najlepszą terapią. 
Aktualizacja: Ciapa był od wczoraj już na 2 spacerach ze swoim Panem. Zmiana w zachowaniu uwidacznia się coraz bardziej. Ciapa biega radosny, podgryza buty i cały czas merda ogonem.